Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy, prawdziwe wiadomości z kraju i ze świata
Świat ŚWIAT MILCZY PODCZAS GDY CHAZARZY KOLEJNY RAZ REALIZUJĄ LUDOBÓJSTWO ORMIAN, TYM RAZEM NIE JAKO TURECCY BOLSZEWICY - MŁODOTURCY, A JAKO MIESZKAŃCY AZERBEJDŻANU
Saturday, 30 Sep 2023 20:37 pm
Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy, prawdziwe wiadomości z kraju i ze świata

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy, prawdziwe wiadomości z kraju i ze świata

L'Œuvre d'Orient, najstarsza kościelna organizacja we Francji, która wspiera chrześcijan na Bliskim Wschodzie, zorganizowała wczoraj w centrum Paryża demonstrację w obronie Ormian. „Oni mają powody, by obawiać się ludobójstwa, działania Azerbejdżanu wpisują się w ducha rzezi z 1915 r. To czystka etniczna, a świat znowu milczy” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. prał. Pascal Gollnisch.
 
„Mówią na przykład, że wypędzą Ormian jak psy. Wydali znaczek, który przedstawia azerskiego żołnierza dezynfekującego Azerbejdżan z małych insektów, którymi są Ormianie. Tego rodzaju słowa i gesty budzą w Ormianach grozę. Dla nich to tak naprawdę powtórka ludobójstwa z 1915 roku. Innymi słowy, chcą wypędzić Ormian z tej ziemi, mówiąc, że nie mają prawa tam mieszkać. Na tym właśnie polega ludobójstwo. Ludobójstwo niekoniecznie oznacza morderstwo, oznacza wypędzenie ludności z danego regionu z powodów religijnych lub etnicznych. Tak czują się Ormianie. Ponieważ wcześniej doświadczyli już ludobójstwa, a Azerowie wywodzą się z Turków. Widzą tych samych ludzi, którzy zdobywają kolejny przyczółek. Tym bardziej, że Azerbejdżan powiedział również, że Armenia jest w rzeczywistości zachodnim Azerbejdżanem, a Erywań jest miastem azerskim. Intencje Azerów są jasne. Chcą wypędzić Ormian z tych ziem i zająć ich miejsce. Tak więc Ormianie są przerażeni. Również dlatego, że kiedy Azerbejdżan bierze ormiańskich jeńców, ich los jest bardzo ciężki.”
 
Powyższy tekst stanowi cytaty z Vatican News, na podstawie relacji francuskiego księdza prałata Gollnischa.
 
Ks. Gollnisch wskazuje też na poważną odpowiedzialność wspólnoty międzynarodowej, która pozostaje bierna, choć wie, co grozi dziś Ormianom i czego doświadczyli oni w przeszłości. „To tak, jakby Niemcy wypowiedzieli dziś wojnę Izraelowi i wypędzili stamtąd wszystkich Żydów. Wydaje się to niemożliwe, a jednak godzimy się na to w przypadku Ormian” – mówi ks. Gollnisch, dyrektor L'Œuvre d'Orient.
 
„ONZ nie było w stanie wysłać sił pokojowych, podczas gdy bez wahania robi to w innych kontekstach. Uchroniło na przykład Kosowo przed serbską agresją i utworzono nawet nowe państwo o nazwie Kosowo, co jest nieco dziwne w prawie międzynarodowym. Ale jeśli chodzi o Karabach, podjęcie jakichkolwiek działań było nie do pomyślenia. I dlatego ludzie uciekają dziś w popłochu. Ale Górski Karabach to wciąż terytorium ormiańskie. Są tam domy należące do Ormian, są kościoły, krzyże, są zabytki. Dziedzictwo ormiańskiej kultury i to często kultury religijnej. Nie można więc z dnia na dzień powiedzieć, że Górski Karabach już nie istnieje, że nie jest już ormiański. Ludność została zmuszona do ucieczki pod groźbą przemocy. Ale nie oznacza to, że Górski Karabach już nie istnieje. To trochę jak Hagia Sophia w Stambule. To, że narzucono tam kult muzułmański, nie oznacza, że stała się ona meczetem. Hagia Sophia nadal jest bazyliką chrześcijańską. (...) Dlatego zwracamy się do organizacji międzynarodowych o podjęcie kroków, aby powstrzymać azerbejdżańską policję i armię przed wkroczeniem do Karabachu, aby umożliwić swobodne przemieszczanie ludności, aby nie brano jeńców. Ponieważ Alijew postawił sobie za cel wzięcie tysięcy ormiańskich więźniów. A wiemy, że Ormianie w azerbejdżańskich więzieniach są torturowani. (...) UNESCO natomiast musi wysłać misję obserwacyjną, aby sprawdziła, czy nie zostały zniszczone kościoły, krzyże lub grobowce. Trzeba wiedzieć, że Turcy zniszczyli ormiańskie grobowce na południu, na terytorium na południe od Armenii. Tak więc, to wszystko są rzeczy, które należy uruchomić.” – kontynuuje dyrektor L'Œuvre d'Orient.
 
Dlaczego Azerowie mordują dziś ormiańskich chrześcijan tak, jak robili to żydowscy bolszewicy zwani Młodoturkami od roku 1915? Na to pytanie odpowie nam nieznana historia Azerbejdżanu, państwa, które powstało w ramach żydowskich ruchów bolszewickich tuż po rewolucji październikowej, bo w 1918 r. jako swoisty oksymoron, gdyż jako pierwsze „świeckie państwo” muzułmańskie (w jaki sposób państwo muzułmańskie może być świeckie, nie wiadomo), a w 1920 r. stało się częścią żydowskiego ZSRR i niepodległość ogłosiło następnie po rozpadzie ZSRR w 1991 r.
 
Żydzi w Górach i Dziedzictwo Chazarów: Wgląd w Historię Azerbejdżanu
Jednym z najbardziej niezwykłych i zupełnie nieznanych aspektów dziedzictwa Azerbejdżanu jest wyłączna obecność tzw. Górskich Żydów w mieście Quba, żyjących w pełnej symbiozie z muzułmanami, czemu nie można się dziwić, albowiem islam jest kreacją żydowską, wykoncypowaną jako brutalne narzędzie walki z pokojowym chrześcijaństwem, które przez pierwsze stulecia nowej ery zdołało objąć pół świata – od Egiptu po Irlandię. Pisaliśmy szerzej na temat pochodzenia islamu, przytaczając szereg dowodów na jego judaistyczne pochodzenie oraz ewidentne konotacje.
W sercu Azerbejdżanu, w mieście Quba, znajduje się Qırmızı Qəsəbə (Czerwone Miasto) – to jedyne miejsce na świecie, poza Izraelem, gdzie mieszkają wyłącznie sami Żydzi. W regionie Zakaukazia mieszkają od wieków, zachowując unikalne tradycje judaistyczne, różniące się zarówno od tradycji aszkenazyjskich, jak i sefardyjskich. Ich język, Juhuri, łączy wpływy hebrajskie, aramejskie i perskie. Niewątpliwie posiadają tam dominujące wpływy polityczne.
 
Dziedzictwo Chazarów
Chazarowie, dziki, turecki lud koczowniczy, stworzyli niegdyś jedno z największych średniowiecznych, brutalnych państw Eurazji – Chanat Chazarski, ze stolicą w Itilu. W VIII wieku przyjęli judaizm, a po upadku Chanatu osiedlili się na terenach znanych dzisiaj jako Azerbejdżan. Azerowie są w dużej części potomkami chazarskich „Żydów”, o których Chrystus w liście do zwierzchnika kościoła w Filadelfii, w Apokalipsie 3:9 do św. Jana powiada tak:
„Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem.”
Ten krótki rys powinien pomóc lepiej zrozumieć, dlaczego Azerowie, będący w dużej części potomkami Chazarów, są tak okrutni wobec armeńskich chrześcijan, dlaczego ich nienawidzą i dlaczego realizują ludobójstwo Ormian w Górnym Karabachu tak, jak ich przodkowie, udający Turków, mordowali Ormian w Armenii za czasów Kemala Atatürka, Żyda z Salonik, wylegującego się w mauzoleum w Ankarze, niczym Lenin w Moskwie na pl. Czerwonym.
Na armeńskiej górze Ararat, której okolice zamieszkują obecnie Turcy przesiedleni tam po wymordowaniu Ormian, miała osiąść po Potopie Arka Noego.